***
Co aniołowi po tym świecie?
I czemu mój Stróż
taki zapatrzony w drzewa
w oddali?
On obok mnie, jak zawsze,
więc się przysiadam
W ciszy odchodzą ode mnie
myśli tego świata
I teraz poznaję czym jest kontemplacja,
jak zjawia się Bóg Słońcem na drzewach,
na niebie rozlanym błękitem,
jak spływa w tę ciszę
i światłem wstępuje w duszę
Anioł
mój śpiewa ciszą
I teraz poznaję czym jest pieśń
dziękczynny wdech
dziękczynny wydech
muzyka chleba powszedniego
Mój brat Anioł i ja
w jednej znieruchomieni
modlitwie
Adrian
***
Wkradł się do mojego mieszkania
nie pukał
nie dzwonił
nie mam kołatki u drzwi
więc nie było mu otworzone
jakoś się nie zraził
zastanawiam się tylko
jak się dostał do środka
może wszedł
gdy ja wychodziłem
-F.
***
Tęsknotę gładzę po policzkach
szorstką dłonią obowiązków
i codzienności.
Mruży oczy
i tylko udaje
że śpi...
-F.
***
Zgubiłem się
Wśród tylu śladów
Nie ma bosej stopy
Prawdy
przydeptali ją
i ja też
szukam
ale coraz więcej śladów
donikąd
i nagle jest więcej niż
cztery
czy
osiem
kierunków świata
za dużo by wyliczać
za mało
aby wybrać
-F.

***
A myśli moje gnają do Ciebie
Na wietrze, co puścił się cwałem
Po niezmierzonym pastwisku-niebie
Wiatr z myślą się miota jak oszalały
A myśli moje ku tobie płyną
Z każdą deszczu kroplą jesienną
Których jest tysiąc, a może milion...?
Każda z nich myślą moją brzemienna.
A myśli moje Tobie przyjazne
Lecą na złotym jesieni dywanie
Co niesie słońca promienie jasne
Myśl moja w każdym listku zostanie.
Czy
myśli Twoje są przy mojej osobie,
Gdy siedzisz tą nocą czarną
W godzinie ostatniej kończącej dobę?
Czy myśli Twoje do mnie się garną?
listopad
2000
Susanne
|
|
***
Woda jest zimna pod liśćmi
Zimna jest ziemia
otwiera swoje łono
Tak ułóż się
pamiętasz
zrodziła cię ziemia
i znowu cię przyjmie
jej zimno przeniknie
skórę
i kości
Pomiędzy
grudkami
małe pęcherzyki powietrza
pęcherzyki modlitw
westchnienia
stęsknionej ziemi
Marana Tha!
Dzień
spowity
mgłą i dymem
bliski płaczu
jak wyciągnięta w mrok dłoń
Tym dniem
On do mnie przemówił
ze wszystkich szaleństw
tegorocznych
się oczyść
bo zbyt długa jest tęsknota
Miłości niekochanej
Adrian
***
Różne są fale
jedne spienione chłodne
gdzieś z pól ciemnych
inne jasne jak trzepot piór słonecznych
jesienią wynoszące na szczyty
radosnego obcowania z błękitem
Są też i ciepłe fale
wyciągające się
na plaży serca, kiedy nagle
cały świat wiruje wokół Twojej osi,
gdzie nic nie istnieje naprawdę
jeśli nie zamieszkam w ogrodzie
Twojej tajemnicy
Unosisz dłoń do góry, jakby
w tańcu ślubnym i zrywasz
dla mnie owoce głębokiej pełni
Adrian
***
Patrzeć na ludzi
ale z wewnętrznym
pochyleniem
nachyleniem siebie do innych
może po prostu z pokorą
z głową tak nisko jakby ją ciągle
Ktoś błogosławił
-F.
***
OGŁOSZENIE MNIEJ DROBNE 1
Zgubiłem
siebie.
Jeśli ktoś mnie znajdzie to
proszę o kontakt z moim Aniołem Stróżem.
Na uczciwego znalazcę czeka nagroda - połowa znaleźnego.
Podzielę się sobą.
-F.
OGŁOSZENIE
MNIEJ DROBNE 2
Znalazłem
siebie.
Teraz
szukam właściciela.
Kogoś, kto mnie przygarnie.
-F.
OGŁOSZENIE MNIEJ DROBNE 3
i ostatnie
Panie
przygarnij mnie, proszę.
Nie chcę być bez-Pański.
-F. |